2011/12lato 2011- Patrycja Żebracka przeszła do Czarni Sosnowieclato 2011- wypożyczona Karolina Solecka z KU-AZS Uniwersytetu Warszawskiegowiosna 2012 -pozyskano Anna Płaszczyk Naprzód Sobolów

wiosna 2012 -Klaudia Stafińska została wypożyczona Victori Gaj na pół roku

Do drużyny przyszły wolne zawodniczki Anna Czekies,Weronika Morawczyńska,Patrycja Ciepielowska.

.

Nowy Sącz, dnia 22 stycznia 2009 rok.W najbliższym okresie czasu dojdzie do sfinalizowania transferu kilku zawodniczek, które zasilą kadrę drugoligowego klubu. Wśród znanych nazwisk należy wymienić Joannę OPERSKALSKĄ – reprezentantkę kraju, Natalię GOLASOWSKĄ – reprezentantkę kraju, ponadto powróciła do gry po dwuletnim pobycie za granicą w Grecji – Agata STACHOŃ. Trwają także rozmowy o pozyskanie do klubu dwóch kolejnych reprezentantek kraju oraz dwóch zawodniczek z Afryki. W tym przypadku trwają czynności związane z załatwieniem formalności wizowych i ich udział w rozgrywkach ligowych od początku sezonu może stać pod znakiem zapytania. Dodatkowo Zarząd Klubu czyni starania o pozyskanie kolejnych zawodniczek z klubów śląskich, które wzmocnią kadrę KS Starówka Nowy Sącz.Od dnia 15 lutego br. drużyna wyjeżdża na zgrupowanie dziesięciodniowe do Wapiennego, w trakcie ktorego zamierza rozegrać spotkania kontrolne z jedną z I ligowych drużyn słowackich.
____________________________________________________________________________
Obóz sportowy w Hańczowej w dniach 27.01.-03.02.2008 r.Nowy Sącz, dnia 04 luty 2008 rokW dniu 27 stycznia 2008 roku, o godz. 16.00 z Rynku w Nowym Sączu udaliśmy się autokarem na obóz sportowy do Hańczowej. Po przybyciu na miejsce około godziny. 17.20, dziewczęta pełne entuzjazmu przystąpiły do rozpakowywania bagaży i przygotowywały się do poniedziałkowych zajęć treningowych. Noc upłynęła na dzieleniu się wrażeniami z pierwszych godzin pobytu w Hańczowej.Pierwszy dzień tj. 28.01.2008r. – śniadanie 7.30 i po przygotowaniu się do wymarszu ruszyliśmy na pierwszy trening biegowy do miejscowości Ropki – 5 km w jedną stronę. Realizując swoje zamierzenia tj. dodatkowe zajęcia biegowe oraz ogólnorozwojowe dziewczyny zaczęły odczuwać skutki pierwszych kotów – za płoty, lecz widoczne były pierwsze symptomy zmęczenia na twarzach zawodniczek. Droga powrotna również nie była dla nich łatwa, a zmęczenie coraz bardziej dawało się im we znaki. Do ośrodka powróciliśmy o godz. 12.30 gdzie po lekkim odpoczynku udaliśmy się na obiad. Po godzinnej przerwie udaliśmy się na hale sportową. Tam zaaplikowano zestaw ćwiczę ogólnorozwojowych, po czym dziewczęta udały się do miejsca zamieszkania. Po kolacji według ustalonego schematu przystąpiono do zajęć ogólno rozwojowych na siłowni. Tam dziewczyny pokazywały siłę swoich mięśni. Po ćwiczeniach na siłowni nastąpił pierwszy upragniony prze zawodniczki nocleg.

Drugi dzień tj. 29.01.2008r. Po śniadaniu poznawaliśmy dalszy krajobraz Magurski. Przepięknie ośnieżone zbocza gór przyprawiały o zachwyt dziewczyny, które niezbyt łaskawym wzrokiem spoglądały na trenera wymyślającego różnego rodzaju dodatkowe podbiegi i starty na z góry upatrzone zbocza w trakcie kilkunastu kilometrowej trasy biegowej. Ćwiczyły z wielkim grymasem na twarzy znosząc trudy trasy biegowej. Tak samo jak w pierwszym dniu do hotelu wróciły około godz. 13.00 Po obiedzie podjęto dalsze zajęcia na hali gimnastycznej, gdzie realizowane były założenia trenera. Po kolacji w ustalonej kolejności ćwiczono na siłowni. Drugi dzień zaliczony jak to mówiły dziewczyny.

Trzeci dzień tj. 30.01.2008r.Śniadanie i wymarsz na trasę 15 km zboczami pasma Beskidu Niskiego z zejściem do Wysowej. Trasa marszobiegu przebiegała przez zaśnieżone pola oraz dukty leśne. W trakcie forsowania odcinka, dziewczęta niejednokrotnie ocierały pot z czoła w wyniku ogromnego wysiłku wkładanego przez nie. Nie było litości dla żadnej z nich, pomimo grymasu na twarzy dzielnie w komplecie dotarły do Wysowej, gdzie w zaprzyjaźnionym Ośrodku Wczasowym „Kinga” napiły się bardzo dobrej herbatki przygotowanej przez sympatyka Klubu Pana Tadzia oraz posiliły się kiełbaską z grila. Po krótkim odpoczynku powróciliśmy do Hańczowej. Obiad, chwila przerwy i dalsze zajęcia na boisku piłkarskim zakończone gra kontrolną 2 x 40 min. Kolacja i po kolacji zajęcia na siłowni. Z każdym dniem było widoczne zmęczenie u dziewczyn, które dzielnie znosiły trudy treningu.

Czwarty dzień tj. 31.01.2008r. był dla wszystkich zawodniczek dniem zagadkowym. Po wymarszu w plener na kilkunastu kilometrowe, malownicze trasy biegowe, w trakcie, których były realizowane zajęcia szybkościowo – sprawnościowe. Dziewczęta wymęczone, z uśmiechem na twarzy wracały do bazy gdzie czekała ich niespodzianka. Po obiedzie zostało przygotowane przez trenerów ślubowanie dla wszystkich zawodniczek, na które składało się sześć konkurencji skrupulatnie przygotowanych przez trenerów tj. krótka autoprezentacja, sztuka tańca z partnerem swojego życia / miotłą/, znajomość hymnu klubowego, wypicie mikstury specjalnie przygotowanej przez trenera, moczenie tyłka wraz z obijaniem go butem piłkarskim oraz jedzenie na czas ciepłego loda. W trakcie ślubowania ubawu było po pachy. Pierwszy do ślubowania przystąpił kapitan drużyny, który dzielnie wytrzymał wszystkie próby, a następnie zasiadł za stołem ceremonialnym. W następnej kolejności chrzest bojowy przeszła Rada Zawodnicza i kolejno poszczególne zawodniczki. Śmiech był przeplatany słodkimi łzami pojawiającymi się na twarzach wszystkich zawodniczek

Piąty dzień tj. 31.01.2008r. jak zawsze zaczął się od śniadanie i po krótkim odpoczynku udaliśmy się na rekonesans biegowo – marszowy w malownicze okolice Hańczowej i Ropek gdzie zawodniczki oddawały się zajęciom kondycyjnym. W terenie przebywaliśmy do godz. 13.00 i po powrocie do Hotelu oddawały się regeneracji sił, mając na uwadze popołudniowe zajęcia na boisku piłkarskim. Po obiedzie i godzinnym wypoczynku udaliśmy się na boisko, gdzie realizowane była założenia techniczno – taktycznej zabawy z piłkami, a na koniec treningu przeprowadzona została gra kontrolna. Następnie po kolacji i godzinnym wypoczynku według z góry ustalonego schematu dziewczęta uczestniczyły w treningu siłowym. Nawet się obejrzały jak trzeba było wstać na kolejny trening.

Szósty, przedostatni dzień pobytu w Hańczowej tj. 01.02. 2008 r. jak zawsze rozpoczął się od śniadania i po wypoczynku udaliśmy się na trasę biegowa, która liczyła 14 km, a z dodatkowymi podbiegami łączna długość trasy wyniosła 18 km. Lekko przemęczone wróciły do hotelu i po obiedzie oraz wypoczynku udały się na grę kontrolną. W trakcie przerwy pomiędzy zajęciami dokonano losowania zawodniczek, które wzięły udział w turnieju tenisa stołowego o puchar „Starówki” ufundowany przez Pana Tadzia. Turniej rozegrany został dwu etapowo eliminacje po obiedzie do kolacji, a faza finałowa została rozegrana po kolacji. Pierwszą mistrzynią „Starówki” Nowy Sącz w tenisie stołowym została Marysia Chojnowska, która w finale pokonała Asię Pulit. Trzecie, zaszczytne miejsce zajęła Patrycja Danek, natomiast czwarte, poza pudłem zajęła Kinga Smołkowicz. Trzy pierwsze zawodniczki otrzymały pamiątkowe puchary ufundowane przez Pana Tadzia i uścisk dłoni trenera. Dziewczyny bawiły się przednio.

Ostatni siódmy dzień rozpoczął się jak zawsze śniadaniem następnie na hali został rozegrany turniej halowy w trójkach, który został wygrany przez drużynę w składzie: Klaudia Kalisz, Mariola Sobieraj oraz trenerek. Gra tak zmęczyła zawodniczki, że w trakcie powrotu do Nowego Sącza autokarem wszystkie zapadły w sen, budząc się dopiero w Nowym Sączu. Dziewczęta z zadowoleniem wypowiadały się na temat obozu oraz zapowiedziały swój powrót do Hańczowej na obóz letni tylko 14 dniowy.
Do spotkania w lecie.
Trenerek
_____________________________________________________________________________

WIGILIA w „STARÓWCE” 

Nowy Sącz, dnia 22 grudnia 2007 r.

W dniu 22 grudnia 2007 roku, w Domu Weselnym w Nowym Sączu, w towarzystwie rodziców oraz zaproszonych gości kolację wigilijną spożywały zawodniczki TKKF „Starówka” Nowy Sącz. Spotkanie rozpoczął kierownik drużyny – Ignacy Chojnowski od powitania wszystkich uczestników kolacji wigilijnej, zawodniczek, rodziców oraz właściciela Zakładu Remontowo – Budowlanego Wojciech CEMPY – fundatora nowych strojów piłkarskich. W imieniu nieobecnych gości, a zarazem sponsorów „Starówki” tj. Józefa Mikulca – właściciela firmy „Ceramik” oraz Józefa Rośka – właściciela firmy Uni-Bud najserdeczniejsze życzenia, dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności w nadchodzącym 2008 roku, bardzo dobrych wyników w nauce oraz sukcesów na kanwie sportowej życzenia złożył trener drużyny. Następnie życzenia dla całej drużyny oraz zaproszonych osób złożył Prezes TKKF „Starówka” Nowy Sącz – Marek Kasieczka.
Po spożyciu kolacji wigilijnej Wojciech Cempa na ręce kapitana drużyny – Dominiki Fiut przekazał nowe stroje piłkarskie, co zostało uwidocznione podczas sesji zdjęciowej. Kierownik drużyny – Ignacy Chojnowski wraz trenerem przystąpili do wręczania „niespodzianek” – toreb sportowych ufundowanych przez Józefa Rośka. Spotkanie przebiegało w miłej i przyjaznej atmosferze, rozmawiano o obozie zimowym oraz dalszych planach związanych z funkcjonowaniem drużyny. Jeszcze na dobre spotkanie się nie rozkręciło, a już trzeba było je pomału kończyć. Wszyscy się rozstali w szampańskich humorach nawet Kasia, Aga i Mariola, które poruszały się przy pomocy „kul”.
Trener

ps. Maryś, mówisz i masz komentarze… Ale jakby co, to wszystko idzie na Ciebie xD

_____________________________________________________________________________

Tak szlifował się diament 

Sekcja piłki nożnej dziewcząt TKKF „Starówka” Nowy Sącz jako datę powstania może sobie przypisać miesiąc maj 2006 roku, kiedy dziewczęta niespodziewanie wygrały silnie obsadzony turniej halowy w Tarnowie. Opiekunem drużyny w tym okresie był Marek KASIECZKA obecny Prezes TKKF „STARÓWKA” Nowy Sącz. Następnie wzmocnione kilkoma nowymi twarzami w drużynie (Mariola Sobieraj, Dominika Fiut), uczestniczyły w międzynarodowym turnieju halowym o Puchar Prezydenta Miasta Gliwic, gdzie po rozegraniu meczy w fazie grupowej zakończyły bój w tym turnieju. Surowymi egzaminatorkami „naszych” dziewcząt były drużyny z górnej ligowej półki takie jak I – ligowy „Rolnik” Biedrzychowice czy „Piąteczki” Gliwice. Były to dobre lekcje w wykonaniu renomowanych drużyn. Po tym zetknięciu się dziewczyn z piłką nożną w najśmielszych oczekiwaniach nie myślano wtedy jeszcze o założeniu dziewczęcej drużyny piłkarskiej w „jedenastkach”. Dziewczynom początkowo „zabawa” w grę w „nogę”podobała się, lecz nie w wydaniu zawodowym tzn. gry w lidze. Samozaparcie niektórych z nich i wspólne plany „Prezesa” z drugim „zapaleńcem”, obecnym opiekunem drużyny Markiem Fiutem przy wsparciu nieocenionego Ignacego Chojnowskiego, doprowadziło do tego, że zaczęli myśleć o utworzeniu dziewczęcej piłkarskiej drużyny grającej nie tylko na hali, ale także na wymiarowym boisku trawiastym. Dzięki prywatnym kontaktom, Marek Kasieczka zorganizował na hali w Zawadzie w 2006 roku treningi, na które zaczęło przychodzić początkowo kilka dziewcząt, a w trakcie treningów było ich już 17. Skala umiejętności rzemiosła piłkarskiego u dziewcząt była szeroka, od bardzo dobrej do podstawowej, to jednak nie zrażało dziewcząt, lecz je mobilizowało do ciężkiej i wytrwałej pracy, ich samozaparcie i chęć gry w piłkę nożną, a jednocześnie udowodnienie płci odmiennej, że dziewczęta także potrafią grać w „nogę” tak je dopingowało na treningach, że ciężko było je usunąć z hali po zakończonych ćwiczeniach.
Zima z dziewczętami została przepracowana na hali w sposób prawidłowy i na efekty tego długo nie trzeba było czekać. Swoje umiejętności pokazały ponownie podczas turnieju halowego w Gliwicach gdzie występując w roli „Sierotki Marysi” w niczym nie ustępowały tak renomowanym drużynom jak: „Bronowianka” Kraków, „Piąteczki” Gliwice czy „Gol” Częstochowa. Za najlepszą zawodniczkę turnieju została uznana Marysia Chojnowska, a kilka zawodniczek „Starówki” zostało zauważonych przez trenera „Bronowianki” Kraków, a zarazem koordynatora kadry Małopolskiej Juniorek – Andrzeja Żądło. Powołania do wspólnych treningów z zawodniczkami „Bronowianki” otrzymały trzy zawodniczki tj. Maria Chojnowska, Mariola Sobieraj i Klaudia Kalisz, które następnie na okres zgłoszenia do rozgrywek ligowych „Starówki” zostały wypożyczone do KS „Bronowianka” Kraków, gdzie radziły sobie bardzo dobrze, ponadto Marysia Chojnowska reprezentuje nasz klub w kadrze Małopolskiej juniorek.
Tak zmotywowane, poprzez swoje ambitne założenia w coraz liczniejszym składzie przychodziły na zajęcia odbywające się na stadionie KS „Zabełcze”. W tym miejscu należy podkreślić duże zaangażowanie wyróżniającej się zawodniczki, a jednocześnie „sumienia” drużyny – Klaudii „KALISZKI” Kalisz, która swoją postawą i zaangażowaniem na treningach ( prowadząc dzienniczek obecności zawodniczek) wpływała mobilizująco na koleżanki z drużyny i jednocześnie czuwała nad frekwencją kadry piłkarskiej. Drużyna przechodziła różne metamorfozy tj. ze składu, który początkowo rozgrywał mecze na hali pozostała jedna „jedyna” Klaudia, która do dziś się trzyma, dzielna dziewczyna!!!. W trakcie przygotowań do sezonu piłkarskiego 2007/2008 w Małopolskiej Lidze Juniorek U-19, dziewczyny rozegrały dwa spotkania kontrolne. Jedno na obiektach LKS „Brunary” pokonując drużynę gospodyń 8:1, bramki strzelały: Bożena Załubska – 3, Maria Chojnowska – 3 oraz Klaudia Kalisz – 2. Drugie spotkanie kontrolne rozegrały z jedną z najmocniejszych drużyn w tej kategorii LKS „Naprzód” Sobolów pokonując je na ich obiekcie 3:2, a bramki dla „Starówki” zdobyły: Agnieszka Kubiak, Maria Chojnowska oraz Bożena Załubska.
Kadrę drużyny stanowi 18 zawodniczek: Natalia Konar, Joanna Pulit, Patrycja Danek, Dominika Fiut, Weronika Twardowska, Magdalena Jaśkowiak, Agnieszka Miłkowska, Wioletta Płachta, Maria Chojnowska, Monika Zielińska, Agnieszka Kubiak, Klaudia Kalisz, Mariola Sobieraj, Ewa Szarek, Aneta Szarek, Monika Jaworska, Kinga Smołkowicz, Barbara Patyk. Po okresie przygotowań przyszedł czas na rozpoczęcie rozgrywek w Małopolskiej Lidze Juniorek U-19. W trakcie losowania, które się odbyło w Małopolskim Związku Piłki Nożnej w Krakowie los nas skojarzył w Grupie „A” z „Wandą” Kraków, „Naprzodem” Sobolów, „Nadwiślanką” Nowe Brzesko oraz „Zieleńczanką” Zielonki.
Pierwsze spotkanie, jakie mieliśmy rozegrać z „Naprzodem” Sobolów nie doszło do skutku z powodu złych warunków atmosferycznych i cała kolejka została przesunięta. Drugim przeciwnikiem „Starówki” była renomowana „Wanda” Kraków – zaliczana do faworytek tej grupy. Mecz został rozegrany na bardzo dobrze przygotowanej murawie MKS „Sandecja” Nowy Sącz, a wspaniała postawa zawodniczek oraz ich umiejętności piłkarskie potwierdziły, kto w tej grupie będzie grał „pierwsze skrzypce”. Od początku spotkania nie ulegało wątpliwości, kto będzie faworytem tych rozgrywek w grupie „A”. Pierwszą, historyczną bramkę dla „Starówki” zdobyła Agnieszka „KUBUŚ” Kubiak, która swój udział w tym meczu przypłaciła kontuzją na okres całych rozgrywek. Pozostałe bramki w tym meczu zdobyły: Mariola Sobieraj – 2, Klaudia Kalisz oraz najmłodsza na boisku Monika Jaworska po jednej.
Kolejne spotkanie dziewczęta rozegrały na wyjeździe w Zielonkach, gdzie pomimo dwunastego zawodnika w postaci sędziego nie było żadnych złudzeń, kto rządzi na boisku. Dziewczyny wygrały to spotkanie zasłużenie 5:1, a bramki zdobywały: Monika Jaworska – 2, Mariola Sobieraj, Maria Chojnowska oraz Aneta Szarek po jednej. Stadion SKS „Startu” Nowy Sącz był kolejną areną meczu, jaki rozegrała „Starówka” z „Nadwiślanką” Nowe Brzesko. Choć początek nie był łatwy z powodu „rozregulowanych” celowników czołowych napastniczek to i tak I połowa zakończyła się zwycięstwem „Starówki” 2:0. Na deser w drugiej połowie dziewczyny zaserwowały zgromadzonej publiczności sześć urokliwych bramek i mecz zakończył się zwycięstwem gospodyń 8:0, a bramki zdobywały: Mariola Sobieraj – 4, Kinga Smołkowicz – 2 oraz po jednej Maria Chojnowska oraz Weronika Twardowska.
Na zakończenie I fazy rozgrywek drużyna wyjechała na mecz do Sobolowa. W trakcie jazdy oraz podczas piątkowego spotkania z zawodniczkami, w trakcie omawiania taktyki gry trener przekazywał, że mecz nie będzie łatwy i zawodniczki będą musiały włożyć wiele wysiłku i umiejętności, aby uzyskać na wyjeździe korzystny wynik. Nikt z prawdą się nie pomylił, od początku gwizdka sędziowskiego mecz był twardy i zacięty, a o każda piłkę walczono jak o przysłowiowy „kawałek ziemi”. Walka była twarda, czasami zbyt twarda, a osamotniony w decyzjach sędzia podejmował decyzje nie zgodne z istniejącą rzeczywistością na boisku. To jednak nie zrażało drużyny, a wręcz je dopingowało ją do dalszej walki. Prowadzenie objęły, co prawda gospodynie, ale odpowiedź „Starówki” była natychmiastowa z nawiązką gdyż po wyrównującej bramce Marioli Sobieraj, Basia Patyk przepięknym lobem nad bramkarką „Sobolowa” dała prowadzenie „Starówce”. Pomimo zaciętej gry nie udało się wygwieźdź zwycięstwa z ciężkiego i grząskiego boiska w Sobolowie. Mecz zremisowany 2:2 należy uznać jako zwycięstwo drużyny „Starówki” gdyż „ściany” i kibice pomagają gospodarzom.